Po raz kolejny wystawiam rękodzieło na charytatywne aukcje dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy! Czyli dni trzymania kciuków za powodzenie licytacji, sprawdzania poczty, czy nie przyszło powiadomienie o nowej ofercie w aukcji i radości z każdego podbicia ceny właśnie się zaczynają :)
W tym roku na aukcję wędrują owoce, które przygotowałam razem z uczestniczkami Spotkań z szydełkiem, torba paryżanka, oraz przedmioty wykonane przez uczestniczki Spotkań: jabłko z robaczkiem oraz ozdobne butelki.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
Yarnbombing na słupkach. W Warszawie, na Pradze
Za każdym projektem stoi tyle wątków i opowieści, że nie wiem, od czego zacząć... To może od niezaprzeczalnego - udało nam się zaaranżować ...
-
Za każdym projektem stoi tyle wątków i opowieści, że nie wiem, od czego zacząć... To może od niezaprzeczalnego - udało nam się zaaranżować ...
-
Po raz kolejny wystawiam rękodzieło na charytatywne aukcje dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy! Czyli dni trzymania kciuków za powodze...
-
Kiedy koleżanka w styczniu mówiła mi o jakimś koronawirusie w Chinach, w ogóle nie zaprzątałam sobie tym głowy. A kiedy w połowie marca pows...